Weekend wolności;)

Kpogodaryśka spędza właśnie po raz pierwszy weekend u babci:-))) Postanowiłam więc zrobić coś dla siebie:) Pogoda dziś nie rozpieszczała i niestety pokrzyżowała mi trochę plany. Po wizycie u pani adwokat z Gdyni, która czekała mnie po południu planowałam wieczorny jogging. Niestety na dworze tak mocno zacinał deszcz, a ja byłam nieco podziębiona, że tym razem postanowiłam odpuścić swoje sportowe postanowienia… Po spotkaniu wróciłam więc do domu i postanowiłam, że ten czas przeznaczę tylko dla siebie. Wykorzystam wolne chwile, ciszę i błogi spokój, by zrelaksować się. Przygotowałam swój ulubiony koktajl i z książką wyruszyłam do łóżka. Wprawdzie nie zamierzałam spać, ale w pewnym momencie ocknęłam się…. Okazało się, iż ucięłam sobie drzemkę i to chyba dość długą biorąc pod uwagę, że na dworze było już ciemno;) Obudził mnie mąż, który próbował się do mnie dodzwonić i zapytać jak spędzam wolny wieczór;) I tak jak każda zapracowana mama – spędziłam go finalnie w łóżku:))) Co prawda zamierzam jeszcze coś dziś poczytać – skoro już wyspałam się;P Ehhh – a miała takie mocne postanowienia sportowe – a tu znowu nic z tego nie wyszło:P Jak zwykle…