Bo trzeba inwestować w siebie i w dzieci!

jezykiZawsze interesowałam się obcymi językami. Dla mnie nie ma określenia „niemożliwe”. Jeżeli ktoś jest w stanie nauczyć się pewnego języka, nawet dość trudnego, to na pewno także mi nie sprawi to zbyt wielkiego problemu. Tak wiem może przeceniam swoje umiejętności, ale jak do tej pory wychodziło mi to na dobre;) Muszę tę pewność siebie koniecznie zaszczepić u mojej Kryśki. Ona zresztą też już chodzi na zajęcia z języka angielskiego dla dzieci. Myślę – że akurat w takie coś warto inwestować – bo wiadomo, że języki są obecnie podstawową wiedzą…  W dodatku takie zajęcia są tak zorganizowane – że dzieci się na nich bawią – więc to też świetny sposób na spędzanie ciekawie czasu!

Ja zaś ostatnio zainteresowałam się językiem fińskim. Ciekawie brzmi, można nawet powiedzieć nieco śmiesznie. Nie ukrywam, że w pierwszym momencie złapałam się za głowę. Jako że w pobliżu w szkołach językowych nie ma nauczyciela tego języka, zaczęłam szukać coś w Internecie. Trafiłam na filmik wydawało się dość prosty. I się zaczęło. Sandwich elementit – to jest jedno z pierwszych słów na jakie trafiłam. Zaraz po nim w filmie było Sandwichelementit. Przecież one są niemalże identyczne! Potem nagle pojawiło się EPS-polystyreenielementti i dopiero wtedy zorientowałam się że chyba przesadziłam. Faktycznie, trafiłam na stronę gdzie uczono zwrotów technicznych. Jak dla mnie to trochę za dużo na początek, ale jeżeli ktoś poszukuje takiej wiedzy, to powiem wam że warto tam zajrzeć. Znalazłam też sprzedawcę tych „gadżetów” budowlanaych:P – http://fasmer.fi/

Jakie to jest niesamowite – że w obecnych czasach w każdym miejscu świata można znaleźć informacje o drugim jego końcu… Ciekawe w jaką stronę to pójdzie…